Przemyska szansa

To niepowtarzalna szansa dla Przemyśla na zerwanie z niekorzystnym trendem, w którym jako miasto znajdujemy się od 1999 roku, czyli od okresu czterech reform wprowadzanych jednocześnie w tym właśnie roku przez rząd AWS. Jedna z nich a mianowicie reforma administracyjna skutkowała likwidacją 49 jednostek wojewódzkich w tym Przemyśla jako miasta wojewódzkiego, co obniżyło jego rangę  i spowodowało naturalny odpływ stanowisk decyzyjnych, a w ślad za nimi kadr zarządzających. Od tego okresu nastąpił proces szybkiego rozwoju centralnych ośrodków wojewódzkich, które zaczęto traktować jako metropolie i w których koncentrowały się strategiczne przepływy zasobów ludzkich, które napływały z ośrodków ościennych i wysysały tzw. teren z kadr intelektualnych i robotniczych. 

Przemyśl stał się miastem peryferyjnym, leżącym daleko od stolicy województwa zaś blisko granicy upadającego państwa jakim był  wówczas ZSRR i nowo tworzonej państwowości jaką była Ukraina, co dodatkowo pogarszało jego sytuację w tamtym okresie. Po przeszło dwóch dekadach rysuje się szansa na odbicie i "marsz ku rozwojowi".

Paradoksalnie impulsem wyznaczającym nowy trend rozwojowy dla miasta, może stać się sytuacja militarna na Ukrainie. Z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Warszawski i Press Service Monitoring Mediów wynika, że w okresie dwóch pierwszych miesięcy wojny informacje o roli miasta w pomocy humanitarnej i świetnie zorganizowanego habu tranzytowego dla uchodźców, dotarła do blisko półtora miliarda osób na świecie. Ukazało się niemal 90 tyś różnych artykułów oraz programów radiowych i telewizyjnych z informacją o ofiarności z jaką Przemyśl pomagał uciekającym przed wojną obywatelach Ukrainy. Wielokrotnie podkreślano, że Przemyśl stał się światowym centrum wolontariatu, że odwiedzały go znane postacie świata polityki, biznesu i kultury, że przeliczając na wartość reklamową tych informacji, to miasto musiałoby wydać na taka reklamę 222 miliony złoty. A przecież nadal ukazują się informacje prasowe o aktualnie świadczonej pomocy uchodźcom.

To olbrzymi atut marketingowy, którego nie można zmarnować, tym bardziej, że kręgi biznesowe są zainteresowane inwestycjami na terenie przygranicznym dobrze skomunikowanym z Ukrainą. Nie ma lepszej lokalizacji na duże inwestycje szczególnie logistyczne niż Przemyśl i jego okolice. Przejście drogowe, piesze i kolejowe z dobrze rozbudowaną infrastrukturą i z terenami pod inwestycje. Gdzie jak nie tu, a to szansa rozwojowa dla miasta.

Należy tylko stworzyć dobry klimat i zaoferować pomoc podmiotom w realizacji ich zamierzeń inwestycyjnych. Trzeba kuć żelazo póki gorące, żeby nie przegapić nadarzającej się okazji. Teraz ruch leży po stronie naszego miasta. Co w takim razie może zrobić magistrat aby przyciągnąć inwestorów, aby stworzyć dogodne warunki dla podmiotów gospodarczych chcących tu inwestować, z jakimi inicjatywami mogą wystąpić stowarzyszenia, fundacje, czy prywatni inwestorzy lub właściciele gruntów, by uzyskać przychylność biznesu do wykładania pieniędzy właśnie tu - w naszym mieście i regionie. Im więcej pomysłów czym więcej możliwości, tym większe szanse na sukces. To od nas zależy czy wykorzystamy tę szansę, od naszej kreatywności a nawet wizjonerstwa, a jak powiadają "Co dwie głowy to nie jedna", więc otwieramy "giełdę pomysłów" i tworzymy różne  koncepcje rozwojowe. Czekamy na wasze propozycje, pomysły, inicjatywy - bierzmy sprawy w swoje ręce, nie czekajmy na mannę z nieba, żeby znów nie było słychać (jak do tej pory) malkontenctwa, krytykanctwa i nihilizmu.

Otwieramy dyskusję.     

Mirek Bar