Forum Przemyskich Inwestycji

Pełna wersja: Fort III Łuczyce
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cytat:Muzeum w forcie w Łuczycach

Pasjonaci historii swoje pieniądze i cały swój wolny czas poświęcają by ratować zabytki. Teraz zaopiekują się fortem w Łuczycach pod Przemyślem.
Fort w Łuczycach powstał w połowie XIX wieku. Był częścią zewnętrznego pierścienia twierdzy - bronił podejścia do Przemyśla od strony wschodniej. Opuszczone fortyfikacje na 5 lat wydzierżawiła teraz grupa pasjonatów historii. Mają pomysł, zapał i nie boją się ciężkiej pracy jaka ich czeka.
Te prace potrwają przynajmniej rok, ale są konieczne bo korzenie dziko rosnących drzew rozsadzają fortyfikacje. Później w ich wnętrzu młodzi ludzie chcą zorganizować muzeum pokazujące czasy I wojny światowej.

Niewątpliwą atrakcją będzie też możliwość przenocowania w salach, w których niegdyś mieszkali żołnierze cesarsko-królewskiej armii.
Młodzi miłośnicy historii za własne pieniądze uratowali już inny wojenny obiekt w Przemyślu - bunkier z czasów II wojny światowej. W jego wnętrzu urządzili prywatne muzeum jest w nim kilka tysięcy eksponatów. W ubiegłym roku placówkę odwiedziło 5 tysięcy osób z całego świata.

źródło: TVP Rzeszów
(01-02-2011, 21:34)PatricBateman napisał(a): [ -> ]
Cytat:Muzeum w forcie w Łuczycach

Pasjonaci historii swoje pieniądze i cały swój wolny czas poświęcają by ratować zabytki. Teraz zaopiekują się fortem w Łuczycach pod Przemyślem.
Fort w Łuczycach powstał w połowie XIX wieku. Był częścią zewnętrznego pierścienia twierdzy - bronił podejścia do Przemyśla od strony wschodniej. Opuszczone fortyfikacje na 5 lat wydzierżawiła teraz grupa pasjonatów historii. Mają pomysł, zapał i nie boją się ciężkiej pracy jaka ich czeka.
Te prace potrwają przynajmniej rok, ale są konieczne bo korzenie dziko rosnących drzew rozsadzają fortyfikacje. Później w ich wnętrzu młodzi ludzie chcą zorganizować muzeum pokazujące czasy I wojny światowej.

Niewątpliwą atrakcją będzie też możliwość przenocowania w salach, w których niegdyś mieszkali żołnierze cesarsko-królewskiej armii.
Młodzi miłośnicy historii za własne pieniądze uratowali już inny wojenny obiekt w Przemyślu - bunkier z czasów II wojny światowej. W jego wnętrzu urządzili prywatne muzeum jest w nim kilka tysięcy eksponatów. W ubiegłym roku placówkę odwiedziło 5 tysięcy osób z całego świata.

źródło: TVP Rzeszów

hehe - milo , ladnie Smile ale zobaczymy co z tego wyjdzie ... Smile
Cytat:W Twierdzy Przemyśl będzie można przenocować jak podczas I wojny światowej

Nocleg na wojskowej, drewnianej pryczy jakiej używali żołnierze Twierdzy Przemyśl? Wkrótce ma się to stać możliwe na forcie III Łuczyce.

Pochodzący z XIX w. fort III Łuczyce, wchodzący w skład Twierdzy Przemyśl, jest jednym z lepiej zachowanych. Nie był wysadzony, jak większość pozostałych. Należy też do najciekawiej położonych. Ze wzgórza roztacza się piękny widok we wszystkich kierunkach, m.in. na Przemyśl i Ukrainę.
Fort na pięć lat wydzierżawili od gminy przemyscy pasjonaci historii Grzegorz Malik i Tomasz Szpakowski. Nie są nowicjuszami. Od kilku lat zajmują się drugowojennym bunkrem nad Sanem w Przemyślu, obok hotelu Gromada.
Odrestaurowali go, zwieźli masę ciekawych eksponatów i udostępnili turystom. Podobny plan mają w stosunku do fortu w Łuczycach.
- Przed nami masa pracy. Przede wszystkim roboty czyszczące. Będziemy musieli wyciąć, oczywiście po wcześniejszym uzyskaniu zgody, sporo dzikich krzewów i drzew. Chcemy, aby fort wyglądał maksymalnie tak samo, jak w latach Twierdzy Przemyśl – mówi pan Grzegorz.
Pasjonaci chcą również wywieźć tony ziemi, które przez kilkadziesiąt lat nagromadziły się w forcie. M.in. odsłonić kamienny dziedziniec.
- Tylko tutaj zachowała się jedyna w całej twierdzy kaponiera, czyli schron do obrony fosy. Rarytas dla zwiedzających – mówi pan Tomasz.
W odnowionych obiektach ma powstać ekspozycja I wojny światowej, umundurowanie, wyposażenie i uzbrojenie żołnierzy Twierdzy Przemyśl.
- Chcemy również urządzić nietypowy hotel. Turyści będą mogli przenocować na drewnianych pryczach, wzorowanych na tych, które faktycznie były używane w twierdzy. Na tę okoliczność otrzymają nawet dyplom-certyfikat –snuje plany pan Grzegorz.
Pasjonaci planują, że pierwsi turyści będą mogli ich odwiedzić latem.

[video]http://www.youtube.com/watch?v=sI8gxshbBRk&feature=player_embedded#[/video]

źródło: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/art.../873379140
Cytat:Wystrzał armaty może budzić turystów w hotelu w Przemyślu

- To będzie nietypowy hotel. Trudne, frontowe warunki. Prosta, drewniana prycza. Brutalna pobudka o świcie, a zamiast budzika może wystrzał armatni. Żadnych wygód. Wszystko ma być na forcie III Łuczyce.

Zresztą, nie wiadomo, czy podczas takiego noclegu, utrudzony turysta w ogóle byłby w stanie oko zmrużyć. Bo co zrobić, gdy o trzeciej nad ranem zaatakuje nieprzyjaciel? Kilka sekund na przebudzenie się i już trzeba być na swojej pozycji. W gotowości do obrony. Tak jak prawdziwi obrońcy twierdzy.

- Na razie jeszcze nie wiemy, czy warunki będą aż tak ekstremalne, ale takie noclegi na pewno będziemy chcieli zorganizować. Będą jedną z większych atrakcji fortu – mówi pan Grzegorz.

Za spanie na prostej, żołnierskiej pryczy turysta otrzymywałby dyplom – certyfikat, że nocował w cesarsko – królewskiej twierdzy.

To na razie marzenia. Aby je zrealizować, dwójkę pasjonatów czeka mnóstwo pracy.

To nie może być Ruskich, zbyt solidna robota


Mamy szczęście. Pogoda wprost wymarzona do lustracji fortu. Roślinność jeszcze śpi zimowym snem, wszystko jest odsłonięte. Lekki mróz zmroził ścieżki. Dzięki temu nie utoniemy w błocie. Fort znajduje się na wzgórzu, prowadzi do niego długa, kręta droga.

- W lecie nie zobaczylibyśmy nawet połowy z tego. Wszystko zakrzaczone. W niektórych miejscach trudno nawet przejść, tak zarośnięte, że nie ma szans się przebić – opowiada pan Tomasz.

Twierdzę oglądamy wspólnie z konserwatorem przyrody. Przez lata narosło sporo dzikiej roślinności. Większość krzaków i sporo drzew trzeba będzie wyciąć.

Konserwator wskaże, co pasjonaci mogą usunąć. Zostaną tylko najcenniejsze okazy.
Po pokonaniu wzgórza wita nas niewielki, betonowy budynek. Dwie pary wąskich drzwi. Podobne do ubikacji, ale raczej była to wartownia.

- Solidna robota, staranne wykonanie. Równe tynki. To nie mogła być robota Ruskich, bo jest zbyt dokładna. Zapewne austriacka – ocenia pan Tomasz.

Jedyna kaponiera w twierdzy

Do samego fortu wchodzimy przez ceglastą bramę, a właściwie resztki tego, co z niej zostało. Nie ma już drzwi, ale o dziwo, zachowały się metalowe ościeżnice. Obok bramy nieco odsłoniętego bruku.

- Nad bramą był napis "Fort III Łuczyce”. Widzieliśmy na zdjęciach i go odtworzymy. Taki bruk jest na całym dziedzińcu, koło budynków koszar szyjowych. Teraz go nie widać, ale jak najszybciej będziemy chcieli go odsłonić. Czeka nas odkopanie wielu ton ziemi, która się tutaj przez dziesięciolecia nagromadziła. Ale na pewno będzie warto – tłumaczy pan Grzegorz.

Malik i Szpakowski nie są nowicjuszami. Od wielu lat dzierżawią bunkier z czasów II wojny światowej. W Przemyślu, nad Sanem, koło hotelu Gromada. Wykonali tam morderczą pracę, ale efekt jest wspaniały. Każdy może podziwiać wiernie odtworzony radziecki bunkier, jego wyposażenie, w części oryginalne z tego właśnie bunkra, i ekspozycje mundurów, wyposażenia itp. Zdobyte doświadczenia przemyślanie chcą wykorzystać w renowacji fortu w Łuczycach.

- To jeden z najlepiej zachowanych fortów w twierdzy. Głównie dlatego, że nie był wysadzony. Mamy też prawdziwy rarytas. Jedyną zachowaną w twierdzy kaponierę – mówi pan Grzegorz.

To schron, którego zadaniem była ochrona fosy. Nawet jak żołnierze nieprzyjaciela wdarli się do fosy fortu, to trafiali pod huraganowy ogień obrońców. Atakujący byli bez szans.

Kaponiera rzeczywiście jest imponująca. Zupełnie inna niż pozostałe obiekty fortu. Z dwóch, które istniały w łuczyckim forcie, zachowała się jedna.

Wojskowy, ale estetyczny


Dla turystów najważniejsze będą dwuczęściowe koszary szyjowe. Dawniej nocowali i odpoczywali tutaj żołnierze, była kuchnia, magazyny. Teraz ma być ekspozycja umundurowania, wyposażenia i uzbrojenia a w dalszych planach także hotel. Te budynki mają być w pierwszej kolejności wyremontowane.

- Po co tynki i jakieś zdobienia? Przecież to obiekt wojskowy?

- Tak, to akurat nie miało żadnego znaczenia bojowego. Ale Austriacy to naród tradycyjnie bardzo dokładny i solidnie wykonujący pracę. Dlatego także ten wojskowy obiekt otynkowali, wykonali zdobienia murów – odpowiada pan Grzegorz.

Zachowały się też metalowe wsporniki pod rynny. Również rzadkość na przemyskich fortach. Zaskakujące jest przede wszystkim to, że jeszcze nie zostały wydarte przez złomiarzy.

W planach pasjonatów jest pieczołowite uzupełnienie ubytków tynków, murów, cegieł i wyczyszczenie ich. Wstawienie metalowych elementów, które niemal w całości zostały rozkradzione. Pojawi się stolarka okienna, szyby i stalowe okiennice.
Wszystko maksymalnie zbliżone do oryginału.

Z fortu widać Ukrainę

Oprócz koszar szyjowych i kaponiery zachowały się również, ukryte w ziemi i zaroślach, schrony pogotowia. W nich podczas nieprzyjacielskiego ostrzału artyleryjskiego chroniła się załoga obsługi armaty.

Zachowały się też tzw. półki strzeleckie, gdzie są nisze na amunicję dla piechoty.

- Załoga tego fortu liczyła kilkadziesiąt a nawet ok. sto osób. Przede wszystkim obserwowali wschód. W razie konieczności byli w stanie ostrzeliwać całe przedpole ogniem artyleryjskim. Mogli też obserwować sąsiednie forty i wspomagać je – wyjaśnia pan Grzegorz.

Punkty obserwacyjne mają być jedną z atrakcji tego fortu. Doskonale widać z nich Ukrainę oraz Przemyśl.

- Przed nami sporo pracy. Liczymy na pomoc podobnych do nas pasjonatów. Pierwszych turystów planujemy zaprosić w lecie – zachęca pan Grzegorz.


Tomasz Szpakowski (nz. z lewej) i Grzegorz Malik planują w forcie III Łuczyce pod Przemyślem urządzić ekspozycję i nietypowy hotel. (Norbert Ziętal) [Obrazek: bilde?Site=NW&Date=20110212&Category=PRZ...=0&title=1]

W koszarach szyjowych będzie ekspozycja umundurowania i sprzętu a także hotel z frontowymi warunkami. (Norbert Ziętal)
[Obrazek: bilde?Site=NW&Date=20110212&Category=PRZ...=0&title=1]

Wnętrze koszar szyjowych. (Norbert Ziętal)
[Obrazek: bilde?Site=NW&Date=20110212&Category=PRZ...=0&title=1]

Prawdziwy rarytas. Jedyna zachowana w Twierdzy Przemyśl kaponiera. (Norbert Ziętal)
[Obrazek: bilde?Site=NW&Date=20110212&Category=PRZ...=0&title=1]

Schron. (Norbert Ziętal)
[Obrazek: bilde?Site=NW&Date=20110212&Category=PRZ...=0&title=1]

źródło: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/art.../779303378
Przemyskie stowarzyszenie zadba o fort w Łuczycach

Nowiny, 2012.07.13
Autor: Łukasz Solski

Stowarzyszenie Opieki i Rewitalizacji Linii Mołotowa Projekt 8813 wydzierżawiło od gminy wiejskiej Przemyśl, fort III Łuczyce. Ma tam powstać muzeum.

[Obrazek: bilde?Site=NW&Date=20120713&Category=PRZ...0&MaxW=580]

Fort w Łuczycach został zbudowany w latach 1854-1885 jako siedmioboczny szaniec artyleryjski. W 1878 roku dobudowano koszary, schron oraz poprzecznice. Ostatnia modernizacja miała miejsce w 1900 roku.

Jest to jednej z lepiej zachowanych fortów Twierdzy Przemyśl. W dobrym stanie są koszary, większość poprzecznic na wałach, schron oraz ceglana brama wjazdowa i jeden z kojców w fosie.

W 2009 roku gmina wiejska Przemyśl ogłosiła przetarg na dzierżawę fortu i przyległego terenu - łącznie 3,4 hektara. Przetarg wygrało Stowarzyszenie Opieki i Rewitalizacji Linii Mołotowa Projekt 8813 (nie było więcej chętnych).

- W tym momencie najważniejsze jest odkrzaczenie fortu. Przed bramą odkopujemy bruk, a następnie zabierzemy się za renowację koszarów - mówi Tomasz Zając, członek Stowarzyszenia Opieki i Rewitalizacji Linii Mołotowa Projekt 8813.

Docelowo w forcie ma powstać muzeum z czasów I wojny światowej. - Znajdą się tam nasze prywatne zbiory - zaznacza Zając.

W pracę przy forcie zaangażowało się 15 osób. Stowarzyszenie prosi jednak o wsparcie. - Potrzeba nam głównie paliwa do kosiarki. Przydadzą się także materiały budowlane, które będą nam potrzebne w przyszłości - powiedział Zając.

Stowarzyszenie odrestaurowało już sowiecki bunkier przy hotelu Gromada w Przemyślu. W maju 2009 roku otwarto tam pierwsze na Podkarpaciu prywatne muzeum II wojny światowej.